poniedziałek, 22 września 2008
wyjechać stąd...?
Etykiety:
mój miesiąc cudów
Teraz jest czas kiedy wszystko zaczyna się zmieniać. Pozornie sytuacja zaczyna się porządkować, ale tak naprawdę tworzy się pewna luka, która wsysa..
Szkoła dopiero od 20 listopada.. A na upartego to nawet od stycznia... Umowa pracy się kończy.. dzisiaj..
Gdyby tak jeszcze pozostałe okoliczności złożyły się w kompleks, który daje pewność i wiarę... Nie byłoby na co czekać..
Do rozwiązania tej łamigłówki potrzeba jeszcze decydujących zmiennych. Zaklepanie pracy oraz miejsca gdzie moglibyśmy godnie z Ewką mieszkać przez ten czas... A może już na zawsze..
Więc jak.. Wyjechać?
Szkoła dopiero od 20 listopada.. A na upartego to nawet od stycznia... Umowa pracy się kończy.. dzisiaj..
Gdyby tak jeszcze pozostałe okoliczności złożyły się w kompleks, który daje pewność i wiarę... Nie byłoby na co czekać..
Do rozwiązania tej łamigłówki potrzeba jeszcze decydujących zmiennych. Zaklepanie pracy oraz miejsca gdzie moglibyśmy godnie z Ewką mieszkać przez ten czas... A może już na zawsze..
Więc jak.. Wyjechać?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





Subskrybuj


1 komentarze:
Przez zmianę miejsca zamieszkania nie znikną twoje problemy. Nadal będziesz musiał szukać pracy tak jak i tutaj. To samo z mieszkaniem. Nie ma więc co się łudzić, że będzie wszystko gładko.
Prześlij komentarz