czwartek, 11 grudnia 2008

cytat

W jakimś mailu odnośnie Klubu Rozwoju Liderów znalazłem:

"Co ważniejsze dla sukcesu: talent czy pracowitość?
A co ważniejsze w rowerze: przednie czy tylne koło?"

Co o tym myślisz?

środa, 10 grudnia 2008

Zestawienie finansowe i podsumowanie roku

Od końca sierpnia postanowiłem zadbać lepiej o swoje finanse. Postanowiłem kontrolować przepływ gotówki, monitorować jej przypływy i odpływy. I...

Nie. Nie skończyło się tylko na postanowieniach. Liczę pieniądze każdego dnia podsumowując je na koniec miesiąca. A Ty? Ciekaw jestem ile osób również postępuje jak ja. Uważasz, że nie warto? A może to przerost formy nad treścią, przecież wszystko można policzyć w głowie...

Odkąd zacząłem monitoring cashu nie zauważyłem szczególnych cudów, poza tym, że wiem dokładnie ile gotówki mogę przeznaczyć i na co, żeby na koniec miesiąca nie pożyczać, a jeszcze odkładać do oddania. Hmm... Więc może ma to w sobie jakąś siłę...

Mamy grudzień. Rok 2008 powoli zbliża się do końca. Warto sobie czasem zrobić "rachunek sumienia" z minionych wydarzeń. Już od kilku lat praktykuję "podsumowanie roku". Pod koniec grudnia poświęcamy z żoną ok. 2-3 godziny na spokojne przemyślenie tegorocznych dokonań, wydarzeń, zrealizowanych i niezrealizownych pomysłów.. Spisujemy także cele na przyszły rok. Mniej lub bardziej ambitne. Mniej lub bardziej realne, lub proste jak np. zakończenie sesji w pierwszym terminie.

Każdego roku coraz bardziej jestem zdumiony potęgą tego procesu. Każdego roku realizujemy coraz więcej zamierzeń. Staje się to wszystko ukierunkowane i spójne. Coraz więcej radości i mocy czuję. Coraz większe poczucie, że przecież zrobiłem to i to, więc mogę bez problemu zrobić tamto. Tego się nie da słowami..

Na początku pisałem o rzeczach kosmicznych dla mnie w tamtym czasie.. np. w wieku 18 lat: posiadanie firmy przynoszącej 100 tys. miesięcznego dochodu nie mając pojęcia o działalności gospodarczej i biznesie... ALe wiesz co? To i tak się rozwija, bo nie mogę powstrzymać wewnętrznego pędu do realizacji tego przedsięwzięcia :-)

Fajnie jest móc wybierać swoją przyszłość. Nie można też żyć w strefie marzeń, ale to że coś się nie spełni za miesiąc czy dwa nie może się spełnić za 5 lat.. Zdecyduj czy warto robić takie podsumowanie. To nic nie kosztuje, a wiele dokonań z czasem się zapomina. Zapominając tracisz pęd i moc jaką daje to doświadczenie..

Nie próbowałem robić takiego minipodsumowania co miesiąc. Może warto... :-)