poniedziałek, 9 lutego 2009

Jak się tylko polepszy to się zaraz pop....

Gdzieś to usłyszałem ostatnio. "Nie można być tak negatywnie nastawionym" pomyślałem wtedy.

Minęło kilka dni i przyznaję się, że uległem wpływowi tej wróżby. Dałem się wciągnąć w wir różnych gier i polityk. Winowajcą jestem ja sam.
Tłumaczę sobie, że tak się dzieje kiedy człowiek zbyt dużo pragnie, zbyt mocno chce wstać spod stołu. Nauka na przyszłość: Jeśli za mocno się starasz nie tylko zostanie to niedocenione, ale jeszcze cię ściągną do parteru.

Więc co? Nie starać się? Mieć wszystko gdzieś i robić minimum?

Co z tym fantem zrobić?

Rocky mówił (w ostatnim, VI z serii filmów), że prawdziwego boksera nie wyróżnia to jak mocno potrafi przyłożyć. Prawdziwego boksera poznaje się po tym jak silny cios jest w stanie wytrzymać i nadal stać na nogach...

1.........2........3........4......... Wstaję

0 komentarze: