wtorek, 9 października 2007

poniedziałek, wtorek 8-9 października 2007 - biorę się do pracy!

Dużo chaosu miałem w tych moich planach. Musiałem to wszystko usystematyzować.
Generalnie mam 4 projekty.

Firma, doradztwo oraz 2 produkty. Aby to sobie usystematyzować podzieliłem to na zadania

produkt1
- przygotować mapę gmin
- przygotować wzór scenariusza rozmowy
- zadzwonić do odp. gmin i umówić się lub pojechać od razu
- przedstawić produkt i sprzedać
- zebrać zamówienie z kilku gmin
- odwiedzić instytucje EFS, Regionalną Izbę Gospodarczą aby dowiedziec się wszystkiego na temat organizacji dofinansowania dla kilku gmin
- przygotować wnioski
- wykonać projekt

produkt2
- uzyskać pomoc od osoby zajmującej się podobnymi projektami na mojej uczelni
- przekonać go do pomysłu
- zdobyć gotówkę i przygotować prototyp (kurczę, ale by się przydało te 10 000 :-) )
- sprzedawać, sprzedawać, sprzedawać i jeszcze raz sprzedawać.

produkt1 i produkt2 będę przedstawiał jako możliwość wyboru.

doradztwo
- dzwonić, umawiać się i spotykać z klientami
- zacząć w końcu sprzedawać skutecznie

a co do firmy (oczywiście poza tymi 2 produktami)
- przejrzeć oferty pracy - mogę zaoferować swoje usługi niektórym firmom. Zamiast zatrudnić pracownika łatwiej będzie im zlecić to jednoosobowej firmie. Na pewno taniej i wygodniej.
- sprecyzować do granic możliwości moją ofertę
- wystartować ze stroną www

To by było na razie tyle co do organizacji. Wiem co i jak mam krok po kroku wykonywać. Teraz tylko działanie i trochę szczęścia może mnie przybliżyć do mojego celu.

Dziś tj. 9 października

- odwiedziłem odpowiednie osoby, które mogą mi pomóc. Udało mi się jakąś pomoc uzyskać i pomysł sprzedałem - pozostaje jeszcze jego skuteczna realizacja. Czekam teraz na kontakt osoby z którą mam dalej rozmawiać i działać.

Następny krok jaki muszę wykonać podczas czekania na kontakt odnośnie produktu1 to zająć się realizacją projektu2. Odwiedzaniem gmin i zebraniem informacji odnośnie dofinansowania gmin. Zdobywaniem klientów dla mojej firmy oraz Polskiego Doradztwa Finansowego.


Nie wiem jeszcze jak - ale osiągnę mój cel. Zdobędę te 10 000 zł :-)
Niech się stanie - to lub coś o niebo lepszego
Pozdrawiam

PS. A zrozumialem kolejną banalną rzecz, której jakoś tak świadomie nie mogłem zobaczyć: JEŚLI JAKIEŚ ZADANIE WYDAJE MI SIĘ NIE DO OSIĄGNIĘCIA TO NIE ZNACZY ŻE NIE JEST DO OSIĄGNIĘCIA ALE MOŻE ZNACZYĆ ŻE JEST PO PROSTU ZA DUŻE JAK NA JEDEN RAZ.
Kurczę. Przecież to takie proste. Od teraz jeśli nie będzie mi się chciało wykonać czegoś (z różnych powodów) będę dzielił ten cel na mniejsze kroczki dotąd aż ten maluteńki kroczek będzie tak malutki, że wstyd byłoby go nie wykonać.

2 komentarze :

Anonimowy pisze...

Zostalo 8 dni i 9k do zebrania :) bedzie ciezko ale trzymam kciuki :)
Joanna

Padre - mów obrazem pisze...

Zdaję sobie z tego sprawę. I kiedy o tym myślę czuję dreszcze na plecach. :-)
Wierzę że mam wystarczającą ilość determinacji by to osiągnąć.